Pragniemy zaprezentować efekt prac naszych uczniów w ramach VII edycji projektu KAMIENIE PAMIĘCI... za to, że byli Polakami... organizowany przez IPN Oddział we Wrocławiu. Osoby, które posiadają wiedzę, która może wnieść nowe informacje do interesującego nas problemu - morderstwa sądowe w okresie powojennym na terenie Puław prosimy o kontakt mailowy ze szkołą pod adresem pg3@um.pulawy.pl

 

 

 

ANTONI FELIKS CZAPLA - POSZUKIWANIE OSOBY

 

Antoni Feliks Czapla

25 V 1925 – 25 II 1946

 

Antoni Feliks Czapla – poszukiwanie osoby

Co wiemy o konkretnej osobie? Co zachowało się do dziś w naszej pamięci? Ile razy właściwie skazano Antoniego Czaplę na śmierć i dlaczego chciano abyśmy zapomnieli o Nim? Kim był? Czy był bohaterem? Spróbujemy odnaleźć osobę i zachować pamięć - przede wszystkim o młodym człowieku, który chciał być i żyć. Któremu brutalnie życie odebrano, który powraca do nas po latach jako bohater tamtych ciemnych czasów. Spróbujemy też odpowiedzieć ludziom, którzy pytają się: „Po co w ogóle to robić?”, „Po co „grzebać” w życiorysie jakiegoś mało znanego człowieka, o którym mało kto wie, że był?”

 

Czapla Antoni Feliks, żołnierz AK, syn Henryka i Leokadii z domu Gądek, urodzony 25. V. 1925 r.[1] w Leśniczówce gm. Karczmiska, miał młodszą siostrę Wiesławę. Ukończył 7 oddziałów szkoły powszechnej w Opolu Lubelskim. W czasie okupacji niemieckiej pracował jako robotnik przy budowie magazynów zbożowych. W 1945 r. zapisał się początkowo do gimnazjum zawodowego w Kazimierzu Dolnym, następnie zgłosił się do wojska. Został przydzielony do kompanii wartowniczej w Lublinie, która ochraniała areszty i więzienie na Zamku Lubelskim. Skierowany na wartę do aresztu UB na ulicy Narutowicza widział, jak okrutnie obchodzą się tam w czasie śledztwa z osadzonymi więźniami. Postanowił uciec z wojska. Po zdezerterowaniu ukrywał się przez kilka miesięcy u mieszkających w Szczekarkowie rodziców. Wskazany przez konfidenta, został aresztowany.(…)[2] Zofia Leszczyńska informacje te uzyskała od p. Wiesławy, młodszej siostry Antoniego. 12 linijek tekstu – tyle wiemy o Antonim. Kolejne informację dotyczą działań aparatu represji wobec jego osoby.

 

Osadzono go w areszcie PUBP w Puławach (6 II 1946 roku [3]), gdzie był przesłuchiwany i torturowany. W dniu 25 II 1946 r. (powinno być 20 II 1946 roku – biogram Klemensa Rodzika „Kajaka” w opracowaniu p. Leszczyńskiej str. 221) Wojskowy Sąd Rejonowy w Lublinie, orzekający jako doraźny na sesji wyjazdowej w Puławach, skazał go na podstawie aktu oskarżenia sporządzonego przez puławskie UB na karę śmierci.(…)[4]

 

Od początku lutego 1946 roku szaleje w Powiecie Puławskim obława połączonych sił UB i KBW. Masowo aresztowani są podejrzani o przynależność do AK – w dokumentach wytworzonych przez PUBP w Puławach określani jako bandyci z NSZ. (…) Oto fragment pisma Starosty Puławskiego Lewtaka: Donoszę, ze od kilku tygodni na terenie powiatu puławskiego feruje wyroki Sąd Doraźny Lublina na sesji wyjazdowej w Puławach. Akcja rozpoczęta przez KBW przeciwko działalności band, które w ostatnich czasach przed wyjazdem wojsk, przybrały ogromne rozmiary i zagrażały działalności administracji – zostały dzięki działalności KBW oraz zapadłych wyroków śmierci na notorycznych bandytach i NSZ uwieńczona powodzeniem.(…) [5]

Osławiony Sąd Doraźny wyroki ferował w tzw. Sali Pompejańskiej mieszczącej się w budynku Starostwa Powiatowego w Puławach. Dr Sulej dotarł do artykułu ze „Sztandaru Ludu” z 28 lutego 1946 r. w którym możemy przeczytać: (…) Sąd Doraźny. Kara śmierci dla członków bandy NSZ Dnia 25 lutego 1946 r. w Puławach przez Sąd Doraźny zostali skazani na karę śmierci członkowie bandy NSZ ,,Orlika":

  1. Kruk Tadeusz s. Jana ur. 1920 r., Klementowice, gmina Celejów, za rabunki i rozbój – członek bandy NSZ „Orlika"
  2. Rodzik Klemens s. Piotra ur. 1915 r., wieś Stok, gmina Celejów, pow. Puławy, za rabunki i rozbój – członek bandy NSZ „Orlika"
  3. Szymajda Henryk s. Wojciecha ur. 1921 r., wieś Karmanowice, gmina Celejów, za rabunki i rozbój – członek bandy NSZ „Orlika"
  4. Czapla Feliks s. Henryka ur. 1926 r., wieś Szczekarków, gmina Szczekarków, pow. Puławy, za rabunki i rozbój – członek bandy NSZ „Orlika"
  5. Osiecki Kazimierz s. Józefa ur. 1925 r., Kolonia Celejów, gmina Celejów, pow. Puławy, za rabunki i rozbój – członek bandy „Orlika” Prezydent Krajowej Rady Narodowej Ob. Bierut z prawa łaski dla ww. nie skorzystał. Wyrok został wykonany dnia 25 lutego 1946 r. o godz. 14-tej w Puławach.

 

Z aktów zgonów Tadeusza Kruka „Cygana”, Klemensa Rodzika „Kajaka", Henryka Szymajdy „Groźnego” i Kazimierza Osieckiego dowiadujemy się, że wszyscy zostali zamordowani tego samego dnia o godz. 1530".(…)[6] Wyroki wykonano zaraz po rozprawie. Rozstrzelanych pogrzebano w jednym dole, w lesie przy cmentarzu w Puławach. (…)[7]. Nie ma pośród nich wymienionego Czapli. Dlaczego?

 

1 marca 2016 r. braliśmy udział w obchodach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Pod siedzibą PUBP – Katyniem Puławskim jak mówił „Orlik” wyczytaliśmy głośno ich imiona i nazwiska. Antoniego Czapli i żołnierzy „Kajaka” i wielu, wielu innych. (…) Byli pięcioma z trzydziestu sześciu ofiar Wydziału ds. Doraźnych Sądu Okręgowego w Lublinie z siedzibą w Puławach w okresie od 12 lutego do 30 marca 1946 r. Oprócz nich zostali skazani na karę śmierci i zamordowani przez ten komunistyczny sąd doraźny w Puławach pod przewodnictwem mjr. Jana Ryczanowskiego żołnierze AK-WiN: Aleksander Dębniak „Rosa” z Zaborza, Bolesław Dyrla „Myśliwy” z Karczmisk, Bolesław Janoszczyk „Jaskółka" i Jan Zyska „Hardy” z Kolczyna, Józef Kozak „Bimber” z Płonek, Władysław Niezabitowski „Opłatek" z Wąwolnicy, Stanisław Noga „Ryś" z Prawna, Aleksander Góra „Pokrzywka” z Gołębia, Mieczysław Kijak „Burza” z Wólki Gołębskiej, komendant placówki WiN w Gołębiu, Henryk Rus „Kos” również z Wólki Gołębskiej oraz Henryk Szyszko z Bronic i Jan Wójcik z Pożoga. Z relacji Stanisława Kłódki „Chudego", żołnierza WiN z Kolczyna, uwięzionego po ujawnieniu w 1947 r. i skazanego na 6 lat więzienia, wiadomo, że Bolesław Janoszczyk „Jaskółka" został aresztowany i zamordowany zamiast starszego brata Wacława Janoszczyka „Wenusa”, zastępcy komendanta Placówki WiN w Kolczynie. Ze spisanych w 1947 r. (na podstawie pism prokuratora Sądu Okręgowego w Lublinie) aktów zgonów Aleksandra Góry, Mieczysława Kijaka i Henryka Rusa dowiadujemy się, że ci żołnierze AK-WiN byli robotnikami. Stefanowi Goliszkowi „Topoli" z Karczmisk karę śmierci zamieniono na 15 lat więzienia. Osiemnastu innych żołnierzy podziemia niepodległościowego zostało skazanych na kary więzienia od 12 do 2 lat.(…)[8]

Puławiacy przechowali pamięć o tamtych strasznych dniach. Pamięć ta przetrwała do dziś i dotyczy tzw. „dębów śmierci” – miejsc egzekucji w lesie bezpośrednio przylegającym do cmentarza parafialnego w Puławach.[9] Do prawdy starali się dociec regionaliści i historycy puławscy panowie Mikołaj Spóz i Robert Och. (…) Jak mówi Spóz – w samych Puławach jest jeszcze wiele zagadek z naszej najczarniejszej historii.– Słyszałem, że pod jednym dębem rosnącym dziś za ogrodzeniem cmentarza wojennego, UB tuż po wyzwoleniu rozstrzeliwało ludzi – wspomina Spóz. – Jeśli tak, to powinny być ślady po pociskach. Poszliśmy tam. Szukamy pod jednym drzewem, pod drugim – nic. A na trzecim patrzymy, że w naroślach pnia pociski. Szukamy w promieniu kilku kroków od dębu – a tam mnóstwo łusek po pociskach. Potwierdziło się – tu musiały być egzekucje.(…)[10]

 

Wnioski końcowe

 

Postawiliśmy pytania na początku naszych poszukiwań. Odpowiedzi na te pytania są proste, ale nie aż tak oczywiste dla niektórych osób.

 

Antoni Feliks Czapla był zwykłym człowiekiem. Bardzo mało wiemy o jego działalności w czasie II wojny. Niewiele wiemy o jego działaniach powojennych. Był w wojsku, zdezerterował i ukrywał się, bo widział jak traktuje się żołnierzy, którzy jeszcze do niedawna walczyli z Niemcami a teraz nazywani są bandytami i faszystami. W dokumencie archiwalnym jego nazwisko znajduje się na liście podejrzanych o działalność reakcyjną w gminie Szczekarków. Przy wszystkich nazwiskach jest ten sam zapis „czł. NSZ”. Ale tylko przy jego nazwisku jest adnotacja – „25 II 1946, skazany na karę śmierci wyrok wykonano”. Ten projekt ma na celu uświadomić ludziom, że podczas zrywu antykomunistycznego ginęli całkiem zwykli i niewinni ludzie. Nie wiemy do końca czy Czapla miał coś do czynienia z konspiracją i czy był członkiem grupy partyzanckiej. Tak naprawdę to nie wiemy o nim prawie nic. Wiemy, gdzie się urodził, gdzie zmarł a nawet nie wiemy dokładnie dlaczego został skazany na śmierć. Możemy się tylko domyślać dlaczego - jeśli został wydany przez konfidenta, to znaczy, że albo był w AK, albo chodziło o jego dezercje z wojska. Wydaje nam się, że nie należał do partyzantki a chodziło tu albo o jego dezercje, albo został wydany i skazany w wyniku pomyłki, albo skazany w celu zastraszenia innych. Uważamy, że szacunek, pamięć i honor należy się mu tak samo jak każdemu zamordowanemu w tym okresie przez komunistów. Dlatego postanowiliśmy zająć się właśnie tą postacią, która niejednym wyda się nie wartym zachodu dezerterem. Nie była to prosta droga z powodu bardzo skąpych informacji, co bardzo utrudniało nam pracę. Mamy ciągła świadomość, że wiemy o Antonim Czapli bardzo mało. I wciąż pojawiają się pytania – np. różnice w dacie urodzenia: 1925 czy 1926? 19 lat jego życia jako wiek podany na tablicy nagrobnej w momencie śmierci, daje nam rok 1927 jako rok urodzenia. I w tym wszystkim nasuwa się fundamentalne pytanie: „Czy Antoni Czapla był bohaterem ?” Naszym zdaniem tak i to takim samym jak powszechnie znani niezłomni. Oczywiście można powiedzieć, że nic takiego nie zrobił i że inni robili więcej. Ale jest to ocena powierzchowna. Według nas, ci wszyscy, którzy zginęli z bronią w ręku czy ponosząc konsekwencję swoich ideowych wyborów w tym okresie, są bohaterami, bo nie chcieli Polski takiej jak widział ją Józef Stalin. Dla nich Polska, jako jedna z republik radzieckich była czymś niewyobrażalnie strasznym i do złudzenia przypominającym poprzednią okupację i nawet jeszcze gorszą. Postanowili z bronią w ręku zmienić przyszłe losy Polski. Nie nam oceniać, czy była to decyzja dobra, bo to ich własna decyzja. I szanujemy ich wybór, że woleli zginąć niż żyć w komunistycznym kraju. Choć jednocześnie wiemy, że ich brakuje. Ci wszyscy, którzy przez lata okupacji hitlerowskiej mieli dość zniewolenia i chcieli być wolni, gdy tylko nadarzyła się okazja do walki o Polskę postanowili chwycić za broń i walczyć. I tym właśnie objawia się patriotyzm i miłość do swojego kraju. Każdy w tej kwestii może mieć własne zdanie i w żadnym wypadku nie zabraniamy nikomu posiadać i wyrażać zdania przeciwnego do naszego. Mamy jednak jedno pytanie do tych wszystkich, którzy mówią, że ta walka była niepotrzebna i bez sensu - Co zrobiłbyś w sytuacji Antoniego Czapli? – Walczyłbyś, próbował się uczyć i pracować? Czy może siedziałbyś z założonymi rękami? A może dalej pilnowałbyś więzienia w Lubelskim Zamku lub aresztu UB? Niech każdy kto uważa, że nie są to bohaterzy ale i również ci, którzy tak uważają, zadadzą sobie pytanie - Co Ty byś zrobił ?

 

Osobiście odpowiedzieliśmy sobie na to pytanie i ze stwierdzenia, że ci ludzie byli bohaterami nigdy nie zrezygnujemy. Widzimy jak trudny był to wybór i jaka była tego cena. 21 lat bez trzech miesięcy, pomysły na przyszłość przerwane o godzinie 1530 25 lutego 1946 roku.

 

Praca nad historią Antoniego Feliksa Czapli nie była prosta. Wysnuliśmy z niej jedną bardzo ważną prawdę dla nas - Historia o nich zapomniała ale naszym zadaniem jest pamięć o nich przywracać.

 

Cześć i chwała bohaterom!!!

 

Daniel Mazur

Paweł Marczak

Krystian Chrzanowski



[1] IPN Lu 041/10, k.20 Repertorium śledcze PUBP w Puławach za rok 1946

[2] Zofia Leszczyńska, Ginę za to co najgłębiej człowiek ukochać może, cz. II, wyd. Test, Lublin 2003, str. 31 -32

[3] IPN Lu 041/10 k.20 podaje datę urodzenia 1926 rok

[4] Zofia Leszczyńska, Ginę za to co najgłębiej człowiek ukochać może, cz. II, wyd. Test, Lublin 2003, str. 31 -32

[5] Dr Mirosław Sulej „Marian Bernaciak „Orlik” Biografia Oficyna wydawnicza Volumen, W- wa 2015, str. 445

[6] Dr Mirosław Sulej „Zdrada i zbrodnia – Studium przypadku. Komuniści na terenie Podobwodu Dęblin Ryki podczas II wojny światowej i później. Oficyna Wydawnicza Volumen W- wa 2012, str 192 – 193.

[7] Zofia Leszczyńska, Ginę za to co najgłębiej człowiek ukochać może, cz. II, wyd. Test, Lublin 2003, str. 31 -32

[8] Dr Mirosław Sulej „Zdrada i zbrodnia – Studium przypadku. Komuniści na terenie Podobwodu Dęblin Ryki podczas II wojny światowej i później. Oficyna Wydawnicza Volumen W- wa 2012, str 192 – 193.

[9] Reportaż radiowy Mariusza Kamińskiego „Miejsce za płotem”, Radio Lublin 2013



 

[ Cookies - info ]Oprogramowanie CMS: DragoN-NogarD © ( www: http://nogard.pl )